Inflacja w kwietniu br. wyniosła 0,3 procent

Inflacja w kwietniu br. wyniosła 0,3 proc. w porównaniu z marcem tego roku, a w ujęciu rocznym ceny w kwietniu były wyższe o 2 proc. – poinformował w piątkowym komunikacie Główny Urząd Statystyczny.

Dane te są zgodne z wcześniejszym tzw. eksperymentalnym szybkim szacunkiem GUS.

GUS wskazał, że największy wpływ na wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem miały w kwietniu wyższe ceny odzieży i obuwia, w zakresie transportu oraz mieszkania. Wskaźnik inflacji obniżały natomiast spadające w kwietniu ceny napojów alkoholowych i wyrobów tytoniowych.

godnie z danymi GUS w kwietniu br. ceny żywności pozostały na poziomie obserwowanym przed miesiącem (wobec spadku o 0,5 proc. w marcu br.). Najbardziej podrożało mięso (przeciętnie o 0,9 proc., w tym mięso wieprzowe – o 3,3 proc., wołowe i cielęce – o 0,6 proc., wędliny – o 0,4 proc., przy spadku cen mięsa drobiowego – o 0,6 proc.). Więcej niż przed miesiącem konsumenci płacili także za ryż (o 0,4 proc.), pieczywo (o 0,3 proc.) oraz warzywa (o 0,1 proc.). Ceny makaronów i produktów makaronowych pozostały na poziomie notowanym w poprzednim miesiącu.

„W kwietniu br. niższe były natomiast ceny mąki (o 3 proc.), tłuszczów zwierzęcych (o 2,1 proc.) i roślinnych (o 1,8 proc.). Tańsze niż w marcu br. były owoce (o 0,9 proc.) oraz ryby i owoce morza, a także cukier (po 0,4 proc.). Mniej niż przed miesiącem konsumenci płacili również za artykuły w grupie +mleko, sery i jaja+ (przeciętnie o 0,3 proc., w tym za jaja – o 0,9 proc., sery i twarogi – o 0,5 proc., jogurty, śmietanę, napoje i desery mleczne – o 0,1 proc., przy wzroście cen mleka – o 0,2 proc.)” – napisał GUS.

Urząd statystyczny zwrócił uwagę, że ceny napojów bezalkoholowych w porównaniu z poprzednim miesiącem obniżyły się 0,2 proc. Mniej niż w marcu br. płacono za kakao i czekoladę w proszku (o 1,3 proc.), soki owocowe (o 1,1 proc.) oraz wody mineralne lub źródlane (o 0,2 proc.).

Zgodnie z komunikatem ceny herbaty utrzymały się na poziomie notowanym przed miesiącem. Wzrosły natomiast ceny kawy, a także soków warzywnych i owocowo-warzywnych (po 0,2 proc.). Za wyroby tytoniowe należało zapłacić o 0,6 proc., a za napoje alkoholowe o 0,3 proc. mniej niż w poprzednim miesiącu.

„Wprowadzanie na rynek nowej kolekcji wiosenno-letniej spowodowało, iż w kwietniu br. ceny obuwia i odzieży ukształtowały się na poziomie odpowiednio o 4,5 proc. i 2,4 proc. wyższym niż w marcu br. Ceny towarów i usług związanych z mieszkaniem wzrosły w kwietniu br. o 0,2 proc.” – napisano.

GUS zauważył, że podrożało użytkowanie mieszkania lub domu i nośniki energii (o 0,2 proc.). Wyższe były także w kwietniu opłaty związane ze zdrowiem (o 0,2 proc.).

„Ceny w zakresie transportu były wyższe niż w marcu br. o 0,7 proc. W wyniku podwyżek obserwowanych w zakresie pasażerskiego transportu powietrznego, więcej niż w poprzednim miesiącu konsumenci płacili za usługi transportowe (o 11,9 proc.). W kwietniu br. wzrosły także ceny samochodów osobowych (o 0,5 proc.). Mniej niż przed miesiącem płacono natomiast za paliwa do prywatnych środków transportu (przeciętnie o 0,9 proc., w tym za gaz ciekły – o 2,2 proc., olej napędowy – o 1,2 proc., a benzynę – o 0,6 proc.)” – wymienia GUS.

Według urzędu opłaty związane z łącznością w kwietniu pozostały na poziomie notowanym przed miesiącem. Odnotowano spadek cen sprzętu telekomunikacyjnego (o 1,9 proc.). Wzrosły natomiast ceny w zakresie rekreacji i kultury (o 0,3 proc.), a opłaty dotyczące edukacji pozostały na poziomie notowanym w marcu br. Ceny w restauracjach i hotelach były wyższe niż w poprzednim miesiącu o 0,2 proc., a usługi w zakresie zakwaterowania podrożały o 0,8 proc.

Licząc w ujęciu rocznym inflacja wyniosła 2 proc. (w tym usług – o 2,7 proc., a towarów – o 1,7 proc.) i znajdowała się w granicach odchyleń od celu inflacyjnego określonego przez Radę Polityki Pieniężnej (2,5 proc. +/- 1 p. proc.).

„Największy wpływ na ukształtowanie się wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych na tym poziomie miały wzrosty opłat związanych z transportem (o 8,7 proc.), wyższe ceny żywności (o 3 proc.) oraz w zakresie mieszkania (o 1,5 proc.), które podniosły wskaźnik odpowiednio o 0,73 p. proc., 0,67 p. proc. i 0,38 p. proc. Niższe ceny odzieży i obuwia (o 5,3 proc.) obniżyły ten wskaźnik o 0,31 p. proc.” – wyjaśnił GUS.

Zgodnie z poprzednimi danymi GUS, w marcu br. inflacja wyniosła 2,0 proc. rdr, a w porównaniu z lutym tego roku ceny spadły o 0,1 proc.

…………………….

OPINIE:

Zdaniem analityków Banku PKO BP oczekujemy, że w najbliższych miesiącach dynamika cen żywności ponownie przyspieszy, to jej proinflacyjne działanie będzie neutralizowane przez dalsze wyhamowanie dynamiki cen paliw. Przy jedynie powolnym wzrostowym trendzie inflacji bazowej oznacza to, że w horyzoncie najbliższych kilku miesięcy inflacja najprawdopodobniej ustabilizuje się na poziomie zbliżonym do 2% r/r.

Głównymi źródłami ryzyka, które mogłyby prowadzić do ponownego wzmocnienia presji inflacyjnej będą ceny żywności (ryzyko silniejszych od sezonowego wzorca wzrostów cen owoców ze względu na niekorzystną pogodę) i wyższa od bieżących założeń dynamika wynagrodzeń, prowadząca do silniejszego wzrostu cen usług i inflacji bazowej.

Taka ścieżka inflacji CPI wspierać będzie sceptyczne podejście członków Rady Polityki Pieniężnej do podwyżek stóp procentowych, zwiększając prawdopodobieństwo tego, że na rozpoczęcie powolnego cyklu zacieśniania polityki pieniężnej Rada zdecyduje się dopiero w drugiej połowie 2018 r.

……………………

Stabilizacja inflacji w kwietniu

Zgodnie z finalnymi danymi GUS inflacja CPI w kwietniu nie zmieniła się w porównaniu do marca i wyniosła 2,0% r/r, kształtując się zgodnie z naszą prognozą równą konsensusowi rynkowemu.

W kierunku wzrostu inflacji (+0,2 pp.) oddziaływała wyższa inflacja bazowa, która zgodnie z naszymi szacunkami zwiększyła się do 0,8% r/r wobec 0,6% w marcu. Wzrost inflacji bazowej wynikał przede wszystkim z wyższej dynamiki cen w kategorii „rekreacja i kultura” (2,4% r/r w kwietniu wobec 1,1% w marcu).

Dodatni wpływ na inflację (+0,1 pp.) miała również wyższa dynamika cen nośników energii (1,4% r/r w kwietniu wobec 0,6% w marcu), związana z wprowadzeniem nowych, wyższych taryf za paliwo gazowe. W kierunku spadku inflacji (-0,2 pp.) oddziaływało natomiast niższe tempo wzrostu cen paliw, które zmniejszyło się w kwietniu do 14,4% r/r wobec 18,1% w marcu. Jego obniżenie wynikało z ustąpienia efektów niskiej bazy sprzed roku, a także ze spadku cen paliw w ujęciu miesięcznym w kwietniu br. (-0,9% m/m).

Ujemny wpływ na inflację (-0,1 pp.) miała również niższa dynamika cen żywności (2,8% r/r w kwietniu wobec 3,1% w marcu). Niższą dynamikę cen odnotowano m.in. w przypadku owoców, warzyw, ryb, olejów i tłuszczów oraz cukru.

Przymrozki czynnikiem ryzyka w górę dla inflacji w kolejnych miesiącach

Dzisiejsze dane stanowią wsparcie dla naszej prognozy, zgodnie z którą w kolejnych miesiącach inflacja w Polsce będzie się kształtować na poziomie ok. 2,0% r/r. W II poł. br. oczekujemy spadku inflacji ze względu na oddziaływanie efektów wysokiej bazy w przypadku żywności oraz paliw.

W konsekwencji oczekujemy, że w całym 2017 r. inflacja wyniesie średniorocznie 1,8% i tym samym ukształtuje się poniżej celu inflacyjnego (2,5%). Czynnikiem ryzyka w górę dla naszej prognozy są przymrozki jakie wystąpiły w Polsce w ostatnich tygodniach. W kolejnych miesiącach będą one oddziaływać w kierunku wzrostu cen żywności, w szczególności cen owoców. Na obecnym etapie uważamy jednak, że ich wpływ na inflację ogółem będzie ograniczony.

Jakub Olipra Ekonomista

Credit Agricole Bank Polska S.A.

Ile będą kosztować przymrozki?

Ostatnie przymrozki spowodowały duże zniszczenia w sadach, wymarzły czereśnie , wiśnie i jabłonie. W tym roku owoców będzie znacznie mniej, a ich ceny mogą być wyższe – powiedział PAP w piątek prezes Związku Sadowników RP Mirosław Maliszewski. Zdaniem Maliszewskiego, najgorsza sytuacja jest w przypadku czereśni, ale także wymarzły grusze, wiśnie, śliwy i jabłonie.

Jak mówił, komisje przystąpiły już do szacowania szkód, ale dopiero po zakończeniu tych prac będzie znana skala poniesionych strat. Wtedy też prawdopodobnie ministerstwo rolnictwa będzie mogło podjąć decyzję o pomocy dla sadowników. Poinformował, że Związek chciałby, by to było wsparcie do hektara sadu. Obecnie rolnicy u których zostaną stwierdzone straty mogą jedynie liczyć na uzyskanie preferencyjnego kredytu klęskowego czy też starać się o ulgi lub odroczenie opłaty składek np. podatku rolnego czy do KRUS.

Znaczne straty w sadach oznaczają, że w tym roku za krajowe owoce do bezpośredniej konsumpcji trzeba będzie zapłacić więcej. Zdaniem prezesa, problemy z pozyskaniem surowców mogą mieć także przetwórcy, gdyż owoców na soki czy dżemy będzie mniej i będą droższe niż w ubiegłych latach. Tym bardziej, że także w innych krajach UE odnotowano straty w sadach.

Maliszewski uważa, że będzie też znacznie mniej owoców na eksport. Polska w ostatnich latach stała się pierwszym producentem jabłek w UE i znaczącym wiśni i czereśni. Eksport jabłek w ubiegłym roku wyniósł ok. 1 mln ton, czyli na zagraniczne rynki trafiło ok. 30 proc. całej produkcji tych owoców. Zapotrzebowanie krajowe na jabłka oceniane jest na 700 tys. ton, przy produkcji ok.

3,5 mln ton. Reszta więc musi być zagospodarowana przez przemysł przetwórczy lub wyeksportowana.

Według Magdaleny Kowalewskiej, eksperta rynków rolnych banku BGŻ BNP Paribas, zapasy jabłek w Polsce na początek kwietnia br. wyniosły 580 tys. ton i były o 2,5 proc. mniejsze niż rok wcześniej. Z danych resortu rolnictwa wynika, że w kwietniu br. średnio za kilogram jabłek deserowych płacono producentom 1,15 zł, czyli o 7 proc. więcej niż w marcu br. i o 11 proc. więcej niż w kwietniu 2016 r.

Obecnie ceny jabłek na rynku hurtowym w Broniszach kształtują się na poziomie 1,2-3,3 zł za kg w zależności od odmiany, a za jabłka z importu trzeba zapłacić 4-6 zł/kg. Na stołecznych bazarach czy w supermarketach jabłka deserowe sprzedawane są w cenie ok. 2,5 zł za kg.

Znalezione obrazy dla zapytania logo interia


Udostępnij Artykuł