Niechlubny rekord mieszkanki Mazowsza

831 osób skorzystało z możliwości ogłoszenia upadłości konsumenckiej. Jak wynika z danych BIG InfoMonitora, od stycznia do końca lipca br. 831 Polaków skorzystało z możliwości ogłoszenia upadłości konsumenckiej.

Eksperci BIG InfoMonitora zwrócili uwagę, że złożenie w sądzie wniosku o upadłość nie oznacza jeszcze, że na pewno dojdzie do jej ogłoszenia. „Od stycznia do czerwca 2015 r. negatywnie rozpoznano 536, czyli ok. jednej piątej spraw. (…) Mogło wynikać to m.in. z faktu ustalenia przez sąd, że ktoś nie spełnia kryteriów dla jej zastosowania, np. prowadzi działalność gospodarczą, nie skompletował dokumentów lub sam wycofał wniosek” – wyjaśniono.

BIG InfoMonitor poinformował, że na 2 tys. 535 złożonych wniosków rozpatrzono 1 tys. 235, z czego upadłość ogłoszono – w 699 sprawach, 302 wnioski zostały zwrócone, w 180 przypadkach oddalono wniosek, a w 37 – umorzono postępowanie. „Po siedmiu miesiącach liczba ogłoszonych upadłości wzrosła do 831” – czytamy w informacji.

Jak podkreślono, nie wszyscy sięgający po upadłość konsumencką w chwili zgłaszania się do sądu mają na koncie do spłacenia kredyty w bankach czy SKOK-ach. – Analiza sytuacji kredytowej osób, wobec których sąd ogłosił upadłość konsumencką pokazuje, że co siódma nie miała zobowiązań kredytowych w bankach na terenie Polski. W ich przypadku do kłopotów mogły doprowadzić pożyczki pozabankowe, innego rodzaju nie zapłacone zobowiązania, w tym np. odziedziczone – zauważył prezes BIG InfoMonitor Sławomir Grzelczak.

Dodał, że zaciągnięte przez osoby ogłaszające upadłość kredyty mogły wcześniej trafić do firm windykacyjnych.

Eksperci BIG InfoMonitora wskazali, że do upadłości konsumenckiej może doprowadzić nie tylko kwota przeterminowanych zobowiązań, ale również ich liczba. „Wśród bankrutujących znaleźli się m.in.: kobieta, która ma 47 kredytów oraz mężczyzna z 44. Wartość ich kredytów na tle zadłużenia innych, nie jest wcale wysoka – wynosi niecałe 35 tys. zł, wobec średniej dla ogłaszającego upadłość – 160,7 tys. zł” – podkreślono.

„W grupie osób z ogłoszoną przez sąd upadłością konsumencką posiadających zadłużenie w bankach, 43 osoby mają więcej niż 10 kredytów, a 197 od 5 do 10 zobowiązań. Łączna wartość zadłużenia w bankach osób, wobec których od stycznia do lipca sąd orzekł upadłość konsumencką przekracza 115,5 mln zł. 70 mln zł z tej kwoty przypada na kobiety, a 45,5 mln zł na mężczyzn” – dodano.

Z danych BIG InfoMonitora wynika też, że mężczyźni bankrutują rzadziej niż kobiety. Od stycznia do lipca br. upadłość konsumencką ogłosiło 470 kobiet (57 proc.) i 361 mężczyzn (43 proc.). Do kobiet należy też – jak podkreślają eksperci BIG InfoMonitora – niechlubny rekord wartości zaległego zadłużenia w bankach i SKOK-ach. „Mieszkanka Mazowsza ma do spłacenia siedem kredytów, przeterminowanych o blisko 800 dni, na łączną kwotę niemal 8,3 mln zł” – napisano.

Również przeciętne bankowe zadłużenie jest znacznie wyższe w przypadku kobiet niż mężczyzn – odpowiednio: 167,7 tys. zł i 138,9 tys. zł. Najczęściej po upadłość konsumencką sięgają Polacy po 55. roku życia.

Upadłość konsumencka to postępowanie sądowe przewidziane dla osób fizycznych, którzy nie prowadzą działalności gospodarczej. Mogą z niej korzystać konsumenci, którzy stali się niewypłacalni. Nie mają pieniędzy na bieżące rachunki, zakup artykułów codziennego użytku oraz spłatę kredytów czy pożyczek. Po upadłość konsumencką można sięgnąć raz na 10 lat.

– Upadłość to ostateczne rozwiązanie w przypadku nadmiernego zadłużenia. Pierwszym i podstawowym krokiem dla osób, które mają problemy ze spłatą zobowiązań powinno być porozumienie z wierzycielem lub wierzycielami i rozłożenie spłaty na możliwe do udźwignięcia raty. Im wcześniej przystąpi się do takiej ugody tym lepiej – tłumaczy wiceprezes BIG InfoMonitor Mariusz Hildebrand.

PAP

INTERIA.PL

Udostępnij Artykuł