Opłaca się kupić większe mieszkanie

Dopłacając 20 proc. ceny można powiększyć swoje mieszkanie o połowę – tak wynika z symulacji na podstawie średnich cenowych w WGN. Jaki z tego wniosek? Opłaca się szukać nieruchomości w większych metrażach, gdyż ceny metra kwadratowego w takiej sytuacji są z reguły niższe.

Polacy najchętniej decydują się na mieszkania średnie – jak na nasze warunki – przez co rozumiemy przedział powierzchniowy od 40 do 60 mkw. Tego typu nieruchomości postrzegane są jako nie za małe (w ostatnich kilku latach zdecydowanie spadło zapotrzebowanie na kawalerki), za to wystarczająco praktyczne, by wiązać z nimi plany życiowe i umiarkowane cenowo. Z reguły chodzi o dwa, góra – trzy pokoje.

Warto jednak, nawet jeśli preferujemy taki przedział powierzchniowy, przyjrzeć się cenom mieszkań większych, przez co – w polskich realiach – rozumiemy już mieszkania o powierzchni od 70 mkw. Bardzo często okazuje się, że – choć oczywiście decydując się na taką nieruchomość – zapłacilibyśmy siłą rzeczy więcej, to jednak cena metra kwadratowego będzie zdecydowanie niższa. Na podstawie średnich cenowych ofert zamieszczanych w WGN możemy powiedzieć, że dla mieszkań o metrażach powyżej 70 mkw. przeciętne stawki ofertowe w skali całego kraju są niższe o około 400 zł, a przecież przy transakcji jest możliwość uzyskania dodatkowych zniżek.

Generalnie zasada jest taka, że im większy metraż, tym szansa na większą obniżkę ceny metra kwadratowego. Wynika ona przede wszystkim z tego, że nabywcę dużego mieszkania ciężej jest po prostu znaleźć. Sprzedający musi dłużej poczekać na klienta, więc jest bardziej skłonny do negocjacji. Oczywiście nie zawsze taki mechanizm ma miejsce – z reguły nie dotyczy on luksusowych apartamentów, które z założenia powinny „legitymować się” dużymi powierzchniami.

Przykłady z wykresu pokazują, że kupując tylko nieco droższe mieszkanie, można powiększyć powierzchnię nieruchomości nawet o połowę. Obecnie w WGN średnie ceny ofertowe metra kwadratowego mieszkania na rynku wtórnym w skali całego kraju wynoszą około 4000 zł. Stawki za mieszkania o powierzchni od 70 mkw. w górę są już jednak niższe o 400 zł od metra, a jeśli zdecydowalibyśmy się na mieszkanie 90 metrowe lub większe, cena metra spadnie o 700 zł. W tym ostatnim przypadku w porównaniu do 60 metrowego mieszkania w średniej cenie 240 tys. dopłacając 57 tys. zł, a więc 23 proc. ceny, uzyskalibyśmy powierzchnię większą o 50 proc.

Czy i kiedy decydować się na duże mieszkanie? Analitycy WGN twierdzą, że jeśli ma być kupione na kredyt, to warto przeanalizować swoje możliwości finansowe, tak żeby nie przeszarżować, ale po doświadczeniach z lat 2007 – 2008 wydaje się, że dla wielu uczestników rynku takie porady są już oczywistością.

Na pewno należy szukać nieruchomości z potencjałem – także pod rynek najmu, oraz takiej, która nie będzie szybko tracić na wartości. Jak będzie kształtowała się sytuacja na rynku mieszkaniowym za kilka lat – ciężko to stwierdzić. Wydaje się jednak, że w perspektywie najbliższej ceny mieszkań na rynku wtórnym mogą pójść do góry. Na rynku nieruchomości utrzymuje się stabilny popyt, są też lepsze dane jeśli chodzi o akcję kredytową, na dodatek popyt na mieszkania używane będzie generował program MDM, który już objął ten segment rynku.

Według WGN ceny mieszkań z rynku wtórnego mogą pójść do góry, zwłaszcza w tych miastach, gdzie limity cenowe programu będą albo niższe, albo na podobnym poziomie co średnie cenowe.

Tak więc – czynniki o których wspomnieliśmy sugerują, że to właśnie teraz jest dobry czas na decyzję o kupnie, zwłaszcza, że prawdopodobnie w przyszłym roku czeka nas wzrost kosztów kredytów i podwyżka – historycznie najniższych – stóp procentowych. Należy też pamiętać, że od stycznia 2016 wymagany wkład własny kredytów wyniesie już 15 proc, a rok później – 20.

WGN Nieruchomości

INTERIA.PL

Udostępnij Artykuł