Pojedynek na ROE – faktoring wygrywa z bankami

W 2018 roku walka pomiędzy bankami a firmami faktoringowymi na rynku finansowym trwała w najlepsze. Choć banki od dłuższego czasu usiłują osiągnąć dwucyfrowe ROE (rentowność kapitału własnego), to muszą mierzyć się z przeszkodami w rodzaju podatku bankowego i presją ze strony nowej konkurencji – faktoringowych fintechów.

ROE, czyli stopa zwrotu z kapitału własnego, to jeden z najczęściej stosowanych wskaźników rentowności przedsiębiorstwa. Jest miarą stosunku wygenerowanego zysku netto do posiadanych kapitałów własnych. Rezultaty pokazują, jaka część zainwestowanych środków zwróciła się po upływie danego okresu.

Co istotne, ROE odnosi się do kapitałów własnych, czyli środków finansowych, które zostały m.in. wpłacone na budżet przedsiębiorstwa przez jego właścicieli. Te zasoby pozostają do dyspozycji firmy na czas nieokreślony. W efekcie przedsiębiorstwo nie musi ich oddawać, ani ponosić kosztów odsetkowych, tak jak odbywa to się w przypadku kredytów.

Nie dziwi więc, że wskaźnik ROE budzi duże zainteresowanie inwestorów. Obiecujące wyniki to znak, że w przyszłości jednostka będzie wypłacać dywidendy lub powiększy wartość kapitałów własnych, a w konsekwencji wykorzysta je do finansowania swojego rozwoju i nowych przedsięwzięć. Dzięki temu przedsiębiorstwo ma szansę na szybki wzrost, a przez to i zwiększenie swojej wartości.

Tymczasem wyniki raportów ekonomicznych za trzeci kwartał 2018 roku pokazują, że tylko 3 banki osiągnęły rentowność kapitałów własnych powyżej 10 procent. Są to: ING Bank Śląski (11,84%), Pekao SA (11,78%) i Alior Bank (10,41%). Na tle sektora bankowego tym bardziej widoczny jest dynamiczny rozwój faktoringu. Branża w trzecim kwartale tego roku zanotowała wzrost o 27,66%względem ubiegłego roku jeśli chodzi o wartość sfinansowanych faktur firm zrzeszonych w Polskim Związku Faktorów.

Firmy, które zajmują się tylko faktoringiem i nie prowadzą działalności bankowej, osiągają zauważalnie wyższe stopy zwrotu. Dobrym przykładem jest Pragma Faktoring ze wskaźnikiem ROE na poziomie 12.84%. Z kolei liderami rentowności  są faktoringowe fintechy, które osiągają zawrotne stopy zwrotów z kapitału, co pokazuje przykład Faktoramy, zamykającej trzeci kwartał 2018 roku wskaźnikiem ROE równym 70,1%.

Sytuacja komplikuje się w przypadku inwestorów indywidualnych – najbardziej dochodowe fintechy znajdują się poza Giełdą Papierów Wartościowych, przez co inwestycje w nie dostępne są tylko dla funduszy venture capital lub w ramach emisji crowdfundingowych. Te stają się coraz popularniejsze wśród fintechów (Faktorama) czy Inpay (z emisją na platformie finansowania udziałowego Beesfund).

Autor : Jakub Ananicz, Prezes Zarządu Faktorama

Podobny obraz

4.01.2019

Udostępnij Artykuł