Sprzedawca nie ma 1 grosza? Ty też nie musisz mieć

W jednych sklepach sprzedawcy nie wydają 1 grosza reszty okazjonalnie, w innych zdają się mieć taką politykę na stałe. Pamiętajmy – sprzedawca może nie wydać reszty tylko za zgodą klienta. Co ciekawe, działa to też w drugą stronę.

Przypadek jednej z czytelniczek Bankier.pl pokazuje, do jak absurdalnych sytuacji przy kasach może prowadzić oszczędzanie bilonu o drobnych nominałach. Robiąca zakupy w jednym ze sklepów sieci FreshMarket klientka tak opisuje napotkaną sytuację:

– Wydając mi resztę, sprzedawca pominął końcówkę – 1 grosz – z typowym komentarzem, że będzie winien grosza. Zanim jednak pożegnaliśmy się, przy kasie dobrałam jeszcze jeden produkt i znowu zapłaciłam za niego gotówką. Sprzedawca musiał ponownie wydać mi resztę, którą – jak sądziłam – powiększy o brakujący grosz sprzed chwili, wydając 2 grosze końcówki. Tymczasem ku mojemu zdziwieniu sprzedawca nie przejął się niewydanym przed chwilą groszem, a wydając „nową” resztę, tym razem – jak gdyby nigdy nic – wyciągnął dla mnie z kasy 1-groszową monetę.

Na moje pytanie jak to możliwe, że chwilę temu oznajmił, że będzie mi dłużny 1 grosz, a moment później inny grosz mi wydaje, odparł, że w sklepie muszą oszczędzać drobne, dlatego nie wydają końcówek wszystkim będąc dłużnikiem co którejś osoby – opisuje czytelniczka.

Każdemu zdarzały się pojedyncze przypadki nieotrzymania reszty, ale usłyszeć od sprzedawcy z rozbrajającą szczerością, że to celowy zabieg – to rzadkość. Zapytaliśmy więc w biurze prasowym sieci Żabka, do której należą sklepy Freshmarket, czy takie postępowanie to odgórna polityka zalecana sprzedawcom, czy indywidualny pomysł handlowca.

– Prawidłowość rozliczeń z klientami jest jedną z naczelnych zasad panujących w sklepach Żabka i Freshmarket – zapewnia nas biuro prasowe Żabka Sp. z o.o. – Wszystkie osoby prowadzące sklepy są o tym odpowiednio instruowane i mają obowiązek dbać o to, aby również ich pracownicy w pełni wywiązywali się z tego zadania. Zaokrąglenie wydawanej reszty jest możliwe wyłącznie w przypadku uzyskania na to zgody klienta. Jeżeli zdarzyłaby się sytuacja, w której w sklepie chwilowo zabrakłoby najdrobniejszych nominałów, sprzedawca w takiej sytuacji powinien najpierw uzyskać zgodę klienta na zaokrąglenie reszty, a jeśli takiej nie uzyska, musi znaleźć inne rozwiązanie. Nie ma od tej reguły żadnych odstępstw – dodaje przedstawiciel biura.

Okazuje się jednak, że odstępstwa są. UOKiK przypomina, że uiszczenie odpowiedniej kwoty zapłaty to obowiązek… kupującego.

Sprzedawca może nie przekazać reszty, ty też

– Prawo nie nakłada na sprzedawcę konieczności posiadania reszty na wydanie – wyjaśnia Maciej Chmielowski z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. – To obowiązkiem kupującego jest uiszczenie zapłaty w odpowiedni sposób. Art. 535 kodeksu cywilnego mówi, że: „Przez umowę sprzedaży sprzedawca zobowiązuje się przenieść na kupującego własność rzeczy i wydać mu rzecz, a kupujący zobowiązuje się rzecz odebrać i zapłacić sprzedawcy cenę”.

Nieco inaczej stawia sprawę radca prawny uwazaj.pl Łukasz Rdzeń, podkreślając równość stron w transakcjach tego typu. – Obowiązuje nas w tym przypadku zasada swobody umów – do zawarcia umowy dochodzi wówczas, gdy obie strony zgadzają się na jej warunki – mówi. W praktyce oznacza to, że tak samo jak sprzedawca za zgodą klienta może nie wydać mu reszty, tak samo kupujący mógłby nie przekazać końcówki z ceny zapłaty. Potwierdza to radca prawny uwazaj.pl: – Kupujący może zapłacić kilka groszy mniej, jeżeli zgodzi się na to sprzedawca. Dochodzi w ten sposób do zmiany warunków umowy sprzedaży, jaką zawieramy – wyjaśnia.

Czy czeka nas więc wzajemne oszczędzanie sobie 1 grosza bez końca? Niewydawanie grosza nie jest przewinieniem w rozumieniu prawa. – Trudno tutaj mówić o jakimś rażącym naruszeniu przepisów. Z całą pewnością jest to praktyka godząca w interesy klientów i naruszająca zasady dobrej praktyki kupieckiej. Wydaje się jednak, że w takiej sytuacji właściciel sklepu powinien bardziej obawiać się odpływu niezadowolonych klientów i złej opinii niż naruszenia przepisów – mówi Łukasz Rdzeń, radca prawny uwazaj.pl.

Podobny argument przywołuje UOKiK: – Zapewnienie odpowiedniej ilości i nominałów pieniędzy do wydawania reszty jest elementem dobrej praktyki kupieckiej, dbałości o dobre imię firmy i troski o klienta. Można wyobrazić sobie, że sprzedawca, który notorycznie nie będzie wydawał reszty, po prostu straci klientów.

Malwina Wrotniak-Chałada

Udostępnij Artykuł