Taśmy Morawieckiego ukazują bezmiar głupoty, cynizmu i prostactwa

Tamte taśmy pisowcy i ich lokaje nazywali taśmami prawdy, zachłystywali się tą prawdą każdego dnia i odmieniali to słowo przez wszystkie przypadki.

Ogłosili, że każdy kto został nagrany powinien na zawsze odejść z polskiej polityki i tworzyli piętrowe skomplikowane i jednocześnie bardzo proste (dialektyka jak u Marksa) teorie o sieci powiązań ośmiornicy, mafii i przestępczym układzie.

Język na tamtych taśmach był dowodem degeneracji i zdemoralizowania, niskiego intelektualnego i moralnego poziomu obozu tamtej władzy. Teraz twierdzą, że to odgrzewany kotlet, stara sprawa nie warta uwagi, że każdemu zdarza się wypowiedzieć jakieś męskie grubsze słowo, a w ogóle to nie ma o czym mówić. PiS jest wspaniałe, a p. Morawiecki to wybitny polityk bohater narodowy, opozycjonista, który był katowany w PRL-u (miał 13 lat) i który jest nadzieją naszego umęczonego i gnębionego przez Unię i rodzimych zdrajców narodu.

​W rzeczywistości taśmy p. Morawieckiego ukazują bezmiar głupoty, cynizmu i prostactwa tego człowieka. Jest mało prawdopodobne by udało mu się przetrwać kolejne nagrania, a te, które się ukazały zrujnowały fałszywy mit dżentelmena, wybitnego ekonomisty, cywilizowanego pisowca.

Wypowiadane językiem lumpa prostackie banały, przerywane przekleństwami, bez żadnego związku, jak przerywniki charakterystyczne dla języka grypserów, lumpów i generalnie żulii nieodwracalnie rujnują sztuczny i fałszywy wizerunek twarzy „cywilizowanego pisowca”, którym z resztą p. Morawiecki nieustannie kłamiący i wypowiadający żenujące brednie, nigdy nie był.

Jego opinia o harowaniu za miskę ryżu jako recepta na gospodarczy rozwój, godna azjatyckich bandziorów i krwawych tyranów jak Mao tse-tung czy Pol pot, prędzej czy później wyeliminują tego pana z polskiej polityki.

Wykorzystywanie tzw. słupów jest chyba powodem do porozmawiania z prokuratorem.

Wzruszające jest też załatwianie pracy p. Przemysławowi Czarneckiemu, dziś jednemu z bardziej antypatycznych i odrażających posłów PiS-u, który okazuje się chciałby mało pracować, a dużo zarabiać. Panie Morawiecki ile kosztuje załatwianie takiej pracy u szanownego pana?

Pisowcy staną na głowie, co próbował już zrobić w swoim wywiadzie w lizusowskiej telewizji geniusz żoliborski usiłując przekonać, chyba tylko swój elektorat, że nic się nie stało.

Od przyzwoitości dziennikarzy i inteligencji polityków opozycji zależy czy uda się pisowcom po raz kolejny jak to się mówi zamieść sprawę pod dywan. Mam nadzieję, że tym razem nie. Zwłaszcza, że wiele wskazuje, że to uderzenie wyszło z szeregów samego PiS-u i jest efektem zajadłej walki o władzę po słabnącym i coraz bardziej schorowanym i nieudolnym Kaczyńskim.

Podobnym przykładem walki wewnątrz PiS-u było głosowanie przeciwko własnemu kandydatowi na rzecznika praw dziecka. Głosowała głównie grupa związana z Rydzykiem, który ma żal do Kaczyńskiego o to co zawsze, pieniądze jak to u biznesmenów bywa, z pewnością także jakieś zaległe krzywdy.

Być może podjęta zostanie jakaś próba przykrycia jak prymitywna i fałszująca historię uchwała o tzw. kapłanach wyklętych (mamy kolejne kategorie „wyklętych” po żołnierzach kapłani, po kapłanach może zakonnicy np. redemptoryści, na końcu wyklęci hydraulicy?), mająca przykryć film „kler” i podlizać się p. Rydzykowi przed wyborami.

Tak przy okazji muszę kolejny raz pogratulować p. Schetynie politycznego wyczucia i odwagi razem ze swoją partią (na szczęście nie całą) głosował zdaje się za tą uchwałą (tak było napisane na instrukcji dla PO) wpisując się podobnie jak w głosowaniu w sprawie ustawy o IPN i w sprawie aborcji w sojusz z PiS-em. Jeżeli ten człowiek ma obronić Polskę przed Kaczyńskim to ja przestrzegam przed takim obrońcą będącym w moim przekonaniu gwarantem dalszej władzy Kaczyńskiego nad Polską.

Może jakaś uchwała o kolejnym akcie patriotyzmu i dalekosiężnej mądrości twórcy „Solidarności” Lecha Kaczyńskiego order dla Bolesława Chrobrego lub spektakularne aresztowanie?

Tak przy okazji panom Rydzykowi, Jędraszewskiemu, Hozerowi, Głodziowi itd. oraz ich wspólnikom z ONR i innych takich „narodowych” organizacji nie uda się zastraszyć Polaków. Film obejrzało ok. 2 mln widzów.

Mam już bilet na „Kler”, a w przeciwieństwie do wyżej wymienionych wypowiem się o filmie po jego obejrzeniu.

autor : ​​​​​​Stefan Niesiołowski

The Fad - informacje z Polski i świata

Udostępnij Artykuł