Te domy robią prawdziwą furorę

Rynek domów drewnianych, chociaż wciąż mały, to jednak zyskuje na znaczeniu. O wzrastającym zainteresowaniu budownictwem nawiązującym do tradycyjnego, ludowego stylu, może świadczyć rosnąca liczba firm, które specjalizują się w budowach domów, wzorowanych na wiejskich, bądź też dworkach szlacheckich – przez co rozumiemy przede wszystkim domy z drewna.

Stosunkowo nowym, ale wzrastającym na popularności zjawiskiem w segmencie budownictwa jednorodzinnego jest powrót do stylistyki i projektów nawiązujących do tradycyjnych wiejskich, drewnianych domów. Domy z drewna ucharakteryzowane na rustykalne są nie tylko atrakcyjne wizualnie. Mają też szereg innych, nie dających się przecenić zalet. Na rynku wtórnym tego typu nieruchomości mogą być inwestycyjnym strzałem w dziesiątkę.

Na czym polega ich atrakcyjność? Nieruchomość o rozpoznawalnym, rustykalnym stylu mają duży potencjał, zwłaszcza na rynku agroturystycznym. Tego typu domy na pewno też będą uzyskiwać wysokie wyceny, szczególnie w atrakcyjnych lokalizacjach turystycznych, zwłaszcza jeśli nawiązują do charakterystycznego stylu miejscowego. Przykład pierwszy z brzegu to domy zbudowane w stylu zakopiańskim. Na lokalnym rynku są to jedne z najdroższych nieruchomości. Podobnie będzie i w innych rejonach atrakcyjnych turystycznie, gdzie silne są nawiązania do kultury ludowej – na Podlasiu, Kaszubach itp.

Do zalet budownictwa z drewna należy przede wszystkim czas potrzebny na przeprowadzenie procesu budowlanego. Budowa takiego domu zajmuje około 3 miesięcy. Ponieważ – poza betonowaniem – tego typu nieruchomości nie wymagają żadnych prac mokrych, jest możliwość prowadzenia prac nawet w zimie. Lekka konstrukcja do minimum ogranicza wielkość fundamentów, co istotnie może obniżyć koszty. Wśród zalet warto wymienić również łatwość przebudowy i remontu. Ponieważ domy drewniane mają cieńsze ściany, przy tych samych wymiarach zewnętrznych co zwykły dom murowany, mają nawet o 10 proc. większą powierzchnię użytkową.

Dzięki wyłożeniu przegród budynków drewnianych folią paroizolacyjną i wypełnieniu ich izolacją termiczną tego typu nieruchomości uzyskują wysoką izolacyjność cieplną ścian zewnętrznych. Dzięki temu uzyskujemy niższe koszty eksploatacyjne.

Jedną z podstawowych zalet domów z drewna jest natomiast ich pozytywny wpływ na zdrowie mieszkańców. Cechuje je specyficzny mikroklimat. Drewno jako materiał naturalny reguluje stan wilgotności w pomieszczeniach. Panuje opinia, że ludzie mieszkający w takich budynkach są zdrowsi i żyją dłużej.

Oczywiście budynki drewniane mają również i swoje wady. W polskich warunkach przede wszystkim należy wymienić ciągle jeszcze słabe rozpowszechnienie takiej technologii, co nie zawsze niestety przekłada się na dobrą jakość. Przy użyciu drewna należy szczególnie dokładnie wykonywać poszczególne działania. Technologia tego typu nie toleruje błędów w procesie budowlanym. Problemem mogą być też w Polsce same materiały. Wymaga się użycia drewna suszonego przemysłowo – ze sfrezowanymi krawędziami i ostruganymi powierzchniami. Niestety u nas niejednokrotnie stosuje się drewno jedynie przetarte – zbyt wilgotne – co może skutkować m.in. słabym zabezpieczeniem przed niszczeniem. Inna, często wskazywana wada, to ograniczenie wielkości takich domów. Brak podciągów lub specjalnych dźwigarów stropowych powoduje, że rozpiętość stropów może wynosić maksymalnie do 4,5 m.

Choć w Polsce ciągle pokutuje przekonanie, że domy z drewna są nietrwałe i – choć ciągle cenimy murowane konstrukcje – transakcje kupna nieruchomości z bali nie należą do rzadkości. Na rynku wtórnym nie brak zresztą ofert, które – jak wspomnieliśmy – mogą być inwestycyjnym strzałem w dziesiątkę.

Zanim jednak przejdziemy do przykładowych cen ofertowych warto poświęcić kilka zdań na wskazanie na co koniecznie zwrócić uwagę dokonując oględzin takiego domu. Przede wszystkim interesują nas wszelkie zacieki i odbarwienia na drewnie. Najlepiej, gdy ściany mają kolor naturalny – wtedy wiemy, że nic złego się nie dzieje. Dopuszczalny pod wpływem użytkowania jest też odcień zszarzały, natomiast nie siny. Podobnie ma się rzecz z zaciekami w kolorze czerwonym, zielonym, czarnym. Jeśli coś takiego dostrzeżemy, należy nieruchomości uważnie się przyjrzeć. Warto szczególnie sprawdzić ściany w pobliżu instalacji wodnych. Koniecznie sprawdzamy też czy niezawilgocone są takie elementy jak – podwalina, węgły, naroża i wiązania. O stanie ogólnym domu powie nam wiele jego zapach. Jeśli nie czuć nic, bądź czuć zapach drewna nieruchomość jest raczej w stanie ogólnym dobrym. Jeśli natomiast czuć stęchliznę – może być to oznaka problemów i rozpoczętych procesów gnilnych.

Sporo ofert sprzedaży tradycyjnych drewnianych, wiejskich domów spotykamy w województwach tzw. ściany wschodniej i w Małopolsce. Na Podkarpaciu kilkudziesięcioletnie domy wiejskie można kupić w cenach nawet poniżej 2000 zł za metr kwadratowy. Przykładowo – dom z lat 60. w stanie ogólnym dobrym – po przeprowadzonych remontach, o powierzchni 110 mkw. został wyceniony na 165 tys. zł. W Małopolsce spotyka się ceny ofertowe starszych domów drewnianych wynoszące 1500 zł/ mkw. Warto zaznaczyć, że ponieważ w tego typu budownictwie spotyka się często małe metraże (np. 60 mkw.) to takie nieruchomości można potraktować jako domy letniskowe – zwłaszcza, jeśli cechuje je atrakcyjna lokalizacja.

Z kolei nowsze nieruchomości – zwłaszcza te, postawione po 2005 roku uzyskują wyceny wyższe od średnich dla segmentu budownictwa jednorodzinnego. Mowa tu o stawkach od 4000 zł wzwyż. Najnowocześniejsze, pro-ekologiczne projekty, uzyskują ceny nawet i 8 tys. zł/mkw. zwłaszcza w bardzo dobrych turystycznie i przyrodniczo – lokalizacjach.

Podsumowując – rynek domów drewnianych w Polsce nie jest duży w porównaniu do tradycyjnych domów murowanych, ale sukcesywnie zyskuje na znaczeniu. Nieruchomości tego typu mają specyficzny urok i spory potencjał komercyjny. Mogą być traktowane też jako nieruchomość wakacyjna, choć równie dobrze można znaleźć kilkudziesięcioletni, wiejski dom z drewna, który będzie idealnie nadawał się do zamieszkania. Są to obiekty idealne również pod działalność turystyczną.

Monika Prądzyńska

WGN Nieruchomości

INTERIA.PL

Udostępnij Artykuł