Tragiczne informacje: Śmierć poniosło 16 pracowników

Choć liczba wypadków przy pracy systematycznie maleje, wciąż zbyt wielu pracowników zatrudnionych w polskim przemyśle doznaje uszczerbku na zdrowiu. Zdarzają się także wypadki śmiertelne.

– Z danych GUS za pierwsze półrocze 2017 roku wynika, że 31 proc. wypadków przy pracy miało miejsce w sektorze przemysłowym. W ciągu sześciu miesięcy zgłoszono 12135 zdarzeń, z czego 118 miało charakter ciężki, a 16 zakończyło się śmiercią pracowników. Lekkiego uszczerbku na zdrowiu doznało 12001 osób.

– Co prawda dane GUS wskazują, że w pierwszym półroczu 2017 roku miało miejsce o 140 wypadków przy pracy mniej niż w analogicznym okresie w 2016 r. Jednak w dalszym ciągu wypadkowość przy pracy jest bardzo wysoka – komentuje Hubert Miłosz Wawrzyniak, członek zarządu W&W Consulting.

– Najwięcej wypadków miało miejsce w przetwórstwie przemysłowym. W sumie odnotowano 12135 zdarzeń. Co ważne, liczba ta zmniejszyła się o 381 w porównaniu do analogicznego okresu w 2016 roku. Jednak szczegółowa analiza charakteru danych wskazuję, że mimo spadku zdarzeń w całym sektorze, niestety wzrosła liczba wypadków o charakterze śmiertelnym (15 zdarzeń w 2016 r.; 16 zdarzeń w 2017 r.) i ciężkim (113 zdarzeń w 2016 r.; 118 zdarzeń w 2017r.) – wylicza Hubert Wawrzyniak.

Warto przeanalizować dane Głównego Urzędu Statystycznego. Przeważająca liczba zdarzeń dotyczyła pracy związanej z produkcją artykułów spożywczych – 2058 wypadków. Tutaj też odnotowano spadek względem pierwszego półrocza 2016 roku, kiedy to miało miejsce 2231 wypadków. Drugi co do wielkości udział w wypadkach miał sektor związany z produkcją wyrobów z metali. Tu nastąpił wzrost liczby wypadków. Tylko w pierwszym półroczu 2017 roku miało miejsce 1730 zdarzeń, z czego dwa zakończyły się śmiercią pracownika, 21 miało charakter ciężki, a 1707 miało charakter lekki. Na trzecim miejscu znalazła się produkcja wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych, w której miało miejsce 1054 wypadków, w tym 10 o charakterze ciężkim i 1044 o charakterze lekkim.

Okazuje się także, że nadal, w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku, nie zmieniły się przyczyny wypadków przy pracy – 61 proc. z nich była spowodowana nieprawidłowym zachowaniem pracownika. Pozostałymi najczęstszymi przyczynami były: niewłaściwy stan narzędzi, wyposażenia lub budynków, co było powodem 8,4 proc. wypadków oraz niewłaściwe posługiwanie się narzędziami lub wyposażeniem, co spowodowało 7,1 proc. zdarzeń. Nieprawidłowe, samowolne zachowanie pracownika było powodem 6,5 proc. spośród odnotowanych w I półroczu 2017 roku wypadków przy pracy.

– Właściwe podejście do zagadnień związanych z BHP w miejscu pracy jest konieczne. Nie tylko z uwagi na nakładane na przedsiębiorców obowiązki, ale przede wszystkim, aby zadbać o bezpieczeństwo ludzi. Jak pokazują statystyki, wypadkowość w miejscu pracy nadal jest wysoka. Pracodawcy muszą pamiętać o tym, że to oni stoją na straży bezpieczeństwa w swoich firmach – komentuje Hubert Miłosz Wawrzyniak.

Każdy wypadek przy pracy to także koszty ponoszone przez pracodawcę. Tylko w sektorze przemysłowym liczba dni niezdolności do pracy na jednego poszkodowanego wyniosła 30,3. Obecnie koszt jednego dnia absencji chorobowej będącej efektem wypadku przy pracy wynosi średnio 422,365 zł lub 640,365 zł. Kwota ta zależy od tego, czy został zatrudniony pracownik na zastępstwo, czy praca została rozdysponowana pomiędzy zespół, który otrzyma wynagrodzenie za przepracowane nadgodziny.(js)

Podobny obraz

Udostępnij Artykuł